Logo Polskiego Radia
Print

Irlandia: sprawa ekstradycji Polaka odroczona

IAR / PAP
Dariusz Adamski 02.10.2018 20:17
Irlandzki sąd zdecydował o odroczeniu sprawy dot. ekstradycji polskiego obywatela Artura C. do 31 października
Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjneIAR/Krystian Dobuszyński

W marcu sąd w Irlandii, rozpatrujący sprawę C., poszukiwanego przez polską prokuraturę w związku z zarzutami dotyczącymi przemytu narkotyków, zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) w Luksemburgu o opinię w trybie pilnym (stosowaną w sprawach, w których ktoś przebywa w areszcie) na temat tego, czy Polak będzie sądzony w Polsce w uczciwym procesie. Sąd wskazywał na obawy co do praworządności w Polsce w związku z uruchomieniem przez Komisję Europejską procedury praworządności z art. 7 traktatu unijnego.

W lipcu TSUE wydał orzeczenie w tej sprawie. Stwierdził w nim, że sąd, do którego zwrócono się o wykonanie Europejskiego Nakazu Aresztowania, musi wstrzymać się z jego wykonaniem, jeśli uzna, że dana osoba mogłaby zostać narażona na ryzyko naruszenia prawa do niezawisłego sądu, a tym samym do rzetelnego procesu sądowego ze względu na nieprawidłowości w systemie sądowniczym państwa wydającego nakaz.

Ryzyko nierzetelnego procesu i kwestie art. 7.

Trybunał wskazał, że to unijne sądy mają w razie konieczności oceniać ryzyko dla rzetelnego procesu w Polsce, biorąc pod uwagę stan praworządności. W tym kontekście - jak stwierdził TSUE - szczególnie ważne są informacje z wniosku KE o uruchomienie art. 7.

Trybunał zaznaczył jednak, że decyzja o wstrzymaniu ENA może zapaść dopiero po przeprowadzeniu dwuetapowej analizy.

Ocena praworządności

W pierwszej kolejności sąd musi stwierdzić, że w wydającym nakaz państwie członkowskim istnieje rzeczywiste ryzyko nieludzkiego lub poniżającego traktowania ze względu na nieprawidłowości systemowe. Jest to ocena praworządności w danym kraju, która powinna być dokonana w oparciu o "obiektywne, wiarygodne, dokładne i należycie uaktualnione informacje".

Jeśli po dokonaniu oceny sąd uzna, że w konkretnym kraju istnieje rzeczywiście ryzyko naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego, w drugiej kolejności powinien ustalić, że są podstawy, aby uznać, iż na takie ryzyko narażona jest konkretna osoba, której dotyczy ENA.

Samo istnienie nieprawidłowości systemowych - jak stwierdzili sędziowie, powołując się na inny wyrok - niekoniecznie musi bowiem oznaczać, że po ekstradycji dana osoba doświadczyłaby nieludzkiego lub poniżającego traktowania.

PAP/dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt